Leśny Mech. Czyli ciasto czarownicy :)

Ciasto czarownicy - Leśny mech

Ciasto z “efektem łał” 🙂

Wygląda nieziemsko pięknie, więc warto je przygotować na imprezę, podać gościom i zadać im zagadkę, z czego jest zrobione. A może naprawdę z mchu? Po smaku na pewno nikt się nie domyśli, że ciasto zawdzięcza piękny, zielony kolor … szpinakowi! Szpinak jest w ogóle niewyczuwalny. W sumie można się pokusić o jakieś dodatki w halloweenowym stylu i zrobić z tego ciasta coś na styl nagrobka, z którego wychodzi zombie, dodać jakieś pająki i inne robaczki z masy cukrowej. Ten zielony trawniczek aż się o to prosi.

Udało mi się dopracować nieco przepis dostępny na innych blogach. Kiedy je zrobiłam pierwszy raz, to faktycznie goście oniemieli, a potem ze smakiem całe zjedli. Jednak jak na mój gust, trzeba je przełożyć nieco kwaskowatą masą, nasączyć ponczem cytrynowym oraz dodać koniecznie owoców tj. maliny czy truskawki. Za drugim razem tak właśnie zrobiłam i efekt był jeszcze lepszy.
Do upieczenia zielonego placka użyłam tortownicy 25 cm.
Składniki:

450 g mrożonego szpinaku (to ważne – drobnego, tzw. brykiet, a nie w liściach )

1 szkl. cukru

3 duże jajka
1 szkl. oleju (można zamiennie z rozpuszczonym masłem)
2 szkl. mąki krupczatki (lub 1 szkl. mąki krupczatki + 1 szkl. mąki pszennej tortowej)
3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
ok. 300 – 330 ml śmietanki 30%
1 galaretka cytrynowa (może być inna, kwaskowata, np. wiśniowa)owoce do przybrania – poziomki, maliny, truskawki, jagody lub borówki, ewentualnie żurawina lub owoc granata, najładniej wyglądaja czerwone, kontrastujące z zielenią
sok z połowy cytryny

Szpinak trzeba najpierw rozmrozić i lekko odcisnąć.

Jaja, najlepiej o temperaturze pokojowej, miksujemy z cukrem na białą, puszystą pianę. To ważny moment, więc trzeba miksować dłuższą chwilę, aby cukier całkiem się rozpuścił, a jajka muszą się ubić na gęstą jasną pianę. Powoli dolewamy oleju cały czas miksując. Wsypujemy mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia oraz szpinak i mieszamy mikserem na najniższych obrotach do całkowitego, równomiernego zmieszania się wszystkich składników.

Pieczenie: 60 minut w180 °C , do suchego patyczka.

Ostudzone ciasto kroję na 3 krążki, 2 nasączam ponczem z soku cytrynowego, wody i odrobiny cukru (ok. pół łyżeczki), trzeci trzeba drobno pokruszyć, będzie to dekoracja góry ciasta.

Masa:

Wcześniej (kiedy piecze się ciasto) rozpuszczam galaretkę w 1/3 wody podanej w przepisie. Powinna całkiem wystygnąć i zacząć już lekko gęstnieć. Ubijam mocno schłodzoną śmietankę, chwilkę przed końcem jej ubijania dolewam gęstniejąca galaretkę cały czas miksując. Śmietanka jest mocno schłodzona, więc masa powinna lekko zgęstnieć. Jeśli się to nie udało – masę trzeba schłodzić chwilę w lodówce przed przełożeniem ciasta.

Ciasto przekładam masą śmietankową, na wierzch wysypuję zielone okruszki i lekko dociskam. Wierzch dekoruję owocami. Kwaskowate owoce warto też dodać do masy, dzięki czemu ciasto zyska wyrazisty smak.

Ciasto można teraz schłodzić w lodówce. Smacznego 🙂

Ciasto czarownicy - Leśny mech

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.